|
Takie sobie :)) bajeczki Któż z nas nie zna tych bajeczek. Kazda z nich ma w tytule słowo bajka. Ale żadna z nich bajką nie jest. Z reguły rubaszne, często trącą wulgarnością, prawie zawsze dowcipne (na pewno nie dla wszystkich). Drwią z języka za nic mając reguły gramatyczne i prawidłowości fonetyczne. I właśnie z tymi celowymi "usterkami" niektóre z bajeczek będą tutaj umieszczane, gdyż po usunięciu owych zamierzonych błędów straciłyby, jeśli nie sens, to na pewno swój urok. O WĄTRÓBCE Z MAUZOLEUM Won trupka z mauzoleum. Jest to podobno najstarsza z polskich bajeczek. Wg. Piotra Bikonta, który mi ją opowiedział, a któremu opowiedział ją z kolei Małocha, bajka ta miała powstać na wieść o śmierci Stalina. W ten sposób polski naród domagał się podobno usunięcia zwłok Lenina z mauzoleum. O NALEŚNIKU I DŻEMIE Leży leśnik na leśniku i drzemie. O ŚLEDZIU, PANTERZE I PUSZCZY Śledź pan tera żonę bo się puszcza. O KOLORACH Lila, róż dupą. O PAŁACYKU I LATARENCE Pałacyk i latarenka O IRENCE Żołnierz po wielkim trudzie i męce rozłożył nogi i rence. O BRONI Żołnierz z bronią leży w okopie. O PORACH I SELERZE Zdjąłem pory i se leże. O KOMENDZIE Podbili oko mendzie. (nadesłał Radek) O POWIDŁACH Po widłach ma się dziury w plecach (nadesłał Radek) O KIESJTUCIE Kiej stu Cię ruchało, to ja juz nie będę. O DŹWIGU Zamknij drzwi gówniarzu. O WĘŻU Sssssspierdalaj! O JACUSIU Ja cuś tu wódki nie widzę O APOSTOŁACH Jedzcie, pijcie, a po stołach nie rzygajcie! |